Search the resting place of Polish airmen

The database contains 5971 names of Polish airmen buried in military cemeteries around the world..

How do I search?
Please enter the name in the box below. It is not necessary to mention all the names of airmen.If you enter first three letters the application will prompt you the names of airmen. To access the details select the airmen by clicking the mouse on the selected option menu.

Searching for burial sites by name:

Bronisław
Breś



Updated: 2012-09-25,
Official Number
782994

Rank
polski: plut.elektr./318 DMR/

brytyjski: Sgt

Date of birth
1906-02-19

Date of death
1971-01-19

Cemetery
Grave
sektor E3, rząd 2, grób nr 18
Photo of grave

Country
Polska

Period
The post war period

Source
Informacja: T. Krzystek, "Polskie Siły.."    
Zdjęcia: Jan Pietrzak

Breś Bronisław urodził się dn. 19.02.1907 r. w m. Łódź w rodzinie Karola i Walerii Bresiów (W. Grudniak).
Gallery
Fotka
 
 
Napisali...
  • 2012-09-26 Charytoniuk Zbigniew
    to piękne ujęcie z Zygmuntem Popławskim
  • 2012-09-28 Grudniak Wiesław
    Całkowicie się Zbyszku z tobą zgadzam. Po tej uroczystości zostawili Zygmunta na noszach w hangarze i Towarzystwo poszło na przyjęcie. Zmarzł niesamowicie aż ktoś zajrzał przypadkiem i wzięli nieboraka na szklaneczkę whiski z wodą mineralną.
  • 2012-09-28 Moderator
    Zgadzam się z Wami całkowicie Zbyszku i Wieśku,    
    Pozdrawiam    
    G.
  • 2012-09-29 Pietrzak Jan
    Ja też się z kolegami zgadzam, tylko tę fotkę wysłałem dlatego, bowiem w prawym górnym rogu stoi sieradzanin wówczas kpr. Bronisław Breś, którego za moment gen. Sikorski odznaczy Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami za ratowanie załogi z płonącego bombowca. Fotka ta została zamieszczona w 1957 r. w tyg. "Na Przełaj" i jest jedyną, jaką z pietyzmem przechowuje rodzina z Sieradza. Pod koniec wojny służył w 318 Dywizjonie Myśliwsko-Rozpoznawczym "Gdańskim" jako mechanik - elektryk. Tenże Breś "przyjmował" i obsługiwał Messerchmitta, którym przyleciał Stramik. Wacław Nycz o takich ludziach jak Breś w swoich wspomnieniach napisał: ?Ciężka i bezustanna była praca personelu naziemnego, który zapewniał obsługę techniczną samolotów. Ci ludzie, dowodzeni przez por. inż. Leszka Chełmińskiego i por. inż. Józefa Krzywonosa, pracowali z pełnym poświęceniem, byli niezawodni. Pracowali niejednokrotnie pod obstrzałem artylerii nieprzyjacielskiej, utrzymywali nasze Spitfire?y w gotowości bojowej. Zawdzięczaliśmy im sprawność naszych maszyn, a co za tym idzie ? także i życie.? Z lotniczym pozdrowieniem
 
?>