Search the resting place of Polish airmen

The database contains 6017 names of Polish airmen buried in military cemeteries around the world..

How do I search?
Please enter the name in the box below. It is not necessary to mention all the names of airmen.If you enter first three letters the application will prompt you the names of airmen. To access the details select the airmen by clicking the mouse on the selected option menu.

Searching for burial sites by name:

Zygmunt
Gliszczyński



Updated: 2015-10-27,
Rank
bosman pil.

Date of birth
1910-09-10

Date of death
1993-04-19

Cemetery
Grave
P9_R4_Nr2
Photo of grave

Country
Polska

Period
The post war period

Source
"Historie Puckie nr 5
Informacja i zdjęcia: Piotr Gliszczyński    
    
Ur. 10.09.1910 w Oberhausen w Niemczech, zm. 19.04.1993 r. Ojciec Zygmunta był krawcem, wyjechał do Niemiec za pracą. Szył mundury dla żołnierzy pruskich. W Mannheim, w 1912 r. urodził się brat Zdzisław, a w 1914 siostra Wanda. W 1918 r. po zakończeniu I w. św. wrócił z rodziną do kraju. W Bydgoszczy uczęszczał do gimnazjum. Wolne od nauki popołudnia spędzał w pobliskich hangarach podziwiając pracę pilotów i mechaników. W 1928 r. wstąpił do pozaszkolnej drużyny harcerskiej. Prowadził pamiętnik z życia obozowego zachowany do dziś (był zakopany w piwnicy w Gdyni w domu dziadka). W październiku 1931 r. został powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej, jako poborowy otrzymał przeszkolenie w Kompani Szkolnej Marynarki Wojennej w Świecie nad Wisłą. Trafił do Morskiego Dywizjonu Lotniczego w Pucku. Przeszedł szkolenie w specjalności fotografii lotniczej, oraz fotolaboranta. W r. 1933 jako instruktor szkolił rekruta w Kompani Szkolnej Marynarki Wojennej w Gdyni. W 1934 r odbył kurs strzelca płatowcowego i skoczka spadochronowego. Po decyzji odbycia służby nadterminowej i zawodowej wysłano go na Szkołę Pilotażu na szybowcach w Ustianowej, którą ukończył z wynikiem bardzo dobrym w 1935r. W r. 1936 ukończył Podstawową Szkołę Pilotażu w Sadkowie koło Radomia, a następnie w roku 1937 Wyższą Szkołę Pilotażu w Grudziądzu jako pilot myśliwski. Dnia 15.09.1937 został przydzielony do II Eskadry w M.D.Lot., w której pełnił obowiązki pilota morskiego w stopniu bosmanmata. Rozkazem dziennym dowódcy dywizjonu nr 65/34 został wyznaczony na II pilota. Znał perfekcyjnie język niemiecki oraz gwarę kaszubską. W dniu 1 IX 1939 r. był gotów do patrolowego lotu w kierunku zachodnim. Załoga oczekiwała na ustąpienie mgły. W kilka minut po godzinie 5-tej syreny oznajmiły alarm lotniczy. Nad Puck nadleciała liczna grupa niemieckich samolotów typu Heinkel zrzucając na lotnisko bomby. Starty materialne niewielkie, bomby małe odłamkowe. Zginęło kilku lotników m.in. jego dowódca - komandor pilot E. Szyszkowski. Dowództwo objął komandor pilot Szalewicz, wydając rozkaz ewakuacji na półwysep Hel. Ewakuacja odbyła się wzdłuż półwyspu Hel, a 2 września dalej, w głąb Polski. Po kapitulacji 2 października 1939 pod osłoną ciemności podjął z kolegami próbę ucieczki na kutrze rybackim. Mieli zamiar dopłynąć do Szwecji a stamtąd do Anglii by dalej walczyć w lotnictwie. Niestety ucieczka nie powiodła się. Po przepłynięciu przez pola minowe zostali ostrzelani przez niemiecki okręt, wzięci do niewoli i odwiezieni do portu "Pilan" (Prusy Wschodnie), do obozu jenieckiego w Hohenstein. Po wyzwoleniu przez wojska sowieckie, został internowany i przetrzymywany w znacznie gorszych warunkach do zakończenia wojny. Po powrocie z niewoli do kraju znalazł się w Pucku. W Gdyni zameldował się w Dowództwie Floty z prośbą o przyjęcie go z powrotem do lotnictwa morskiego. Niestety, stał się niepotrzebny pomimo posiadanych kwalifikacji pilota morskiego. Na dwukrotne starania o przyjęcie do "Lot-u" na jakiekolwiek stanowisko również otrzymał odpowiedź odmowną. To było dla niego ciężkie doświadczenie. Ojczyzna nie potrzebowała Polaka pilota morskiego. Mając 35 lat musiał zaczynać od zera. W poszukiwaniu pracy, znalazł się we Wrocławiu, gdzie wstąpił do Aeroklubu Wrocławskiego. Był jego czynnym członkiem do r. 1949. Osobnym tematem jego życiorysu była - jak na owe czasy - pionierska działalność w organizowaniu Państwowej Komunikacji Samochodowej na Dolnym Śląsku. Wieloletnie i wszechstronne doświadczenia nabyte w lotnictwie morskim pomogły mu bardzo w realizacji trudnych zadań organizacyjnych w późniejszej pracy na poszczególnych stanowiskach, począwszy od X 1945 jako kasjera PKS w Legnicy, a skończywszy 31 XII 1975 jako dyrektora Oddziału Zaopatrzenia PKS. W dniu 1 I 1976 przeszedł na emeryturę. Zostawił po sobie wiele zdjęć i szczególnie cenne dwa albumy: z harcerstwa i lotnictwa.     
Opracowanie: Syn - Piotr Gliszczyński    
 
Napisali...
  • 2016-04-19 Grudniak Wiesław
    Panie Piotrze proszę o zdjęcie grobu do wstawienia na NE.