Search the resting place of Polish airmen

The database contains 7432 names of Polish airmen buried in military cemeteries around the world..

How do I search?
Please enter the name in the box below. It is not necessary to mention all the names of airmen.If you enter first three letters the application will prompt you the names of airmen. To access the details select the airmen by clicking the mouse on the selected option menu.

Searching for burial sites by name:

Ludwik
Idzikowski



Updated: 2011-12-30
Rank
mjr pil.

Date of birth
1891-08-24

Date of death
1929-07-13

Cemetery
mapa
Warszawa, Powązkowska - Powązki Stare
Wsp. 52.253356, 20.977879

Grave
Kwatera 77; Rzad 2; Miejsce 1,2
Photo of grave

Country
Polska

Period
Until 1939

Source
Zdjęcie: Sławomir Hordejuk     
pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Idzikowski     
bequickorbedead.com/article_detail/virtuti_militari-pilots-idzikowski-ludwik-mjr-pil/ www.biogramy.pl/a/biografia/ludwik-idzikowski-pilot-wiesz     
    
Urodził się w Warszawie 24 sierpnia 1891 r. (w rodzinie Wincentego i Marii Idzikowskich - W. Grudniak). Maturę zdał w 1912 r. w Rosji. Studiował w Belgii. Podczas I wojny światowej został zmobilizowany do armii rosyjskiej. Z jej szeregów otrzymał skierowanie do lotnictwa. W 1916 r. po ukończeniu szkoły pilotów został przydzielony do eskadry z którą ruszył na front. Dwa lata później wrócił do Warszawy. Rozpoczął służbą w Wojsku Polskim. W czasie wojny polsko - radzieckiej znalazł się w szeregach obrońców jako pilot. Walczył bojowo w obronie polskości Lwowa. Po skończonej wonie został przeniesiony do Grudziądza. W szkole pilotów był instruktorem, dowódcą eskadry i zastępcą szefa pilotażu. Kilka miesięcy pełnił służbę w Departamencie Lotnictwa Ministerstwa Spraw Wojskowych. Od papierkowej roboty powrócił do latania w pułku, który stacjonował w syrenim grodzie. W kwietniu 1926 r. Idzikowski został przydzielony do Polskiej Misji Wojskowej Zakupów we Francji. Oblatywał zakupione przez Polskę. Wtedy zrodził pomysł pokonania oceanu. Chciał polecieć nad Atlantyk inaczej niż poprzednicy. Chciał go pokonać w locie na zachód. Do tej pory próby takie nie powiodły się. Nikt nie leciał pod wiatr. Niestety nie znalazł zwolenników dla swojego pomysłu. Więc wszystko co możliwe robił sam. Między innymi wypożyczył od Francuzów samolot z ich nawigatorem. Na skutek jednak zainteresowania dziennikarzy z prasy, polskie władze wykazały ożywienie. W tym celu wybrano i zakupiono odpowiedni samolot. Wybór padł na Amiot - 123 ( przerobiony wersja bombowiec). Do lotu wyznaczono Idzikowskiego i wybrano nawigatora. Został nim Kazimierza Kubala. Do pierwszego startu rodacy pokołowali 3 sierpnia 1928 r. z lotniska pod Paryżem. Po przeleceniu ok. 3200 km załoga zauważyła spadający poziom oleju. Zdecydowali się na powrót. Idzikowski podjął decyzję o wodowaniu w pobliżu płynącego statku. Tak też uczynił. Wodowali ok. 70 km od brzegu Hiszpanii. Marynarze uratowali załogę. Podjęli samolot. Ten uległ uszkodzeniu. Rok później powtórnie kołowali na start. W tym celu ze składek Polonii amerykańskiej zakupiono drugi egzemplarz samolotu. Do ponownego lotu wystartowali 13 lipca 1929 r. z lotniska Le Bourget. Po przeleceniu 2140 km silnik samolotu zaczął zmniejszać obroty. Załoga stanęła przed problemem. Lecieć czy lądować. Wybrali, że nie będą kusili losu. Lucek jako dowódca dokonał wyboru miejsca. Niestety w pobliżu nie było zbawczego statku. Postanowił siadać na jednej z wysepek Azorów. Z powodu nieregularnej pracy silnika zdecydował jednak lądować jeszcze bliżej lądu. Znalazł do tego celu wyspę Graciosa. Podczas awaryjnego lądowania na polu samolot wpadł na niewidoczne ( zapadał zmrok ) z powietrza kamienne ogrodzenie. Maszyna skapotowała i spłonęła. Spłonęła, ktoś chciał poświecić zapałką. Z rozbitego zbiornika wyciekało paliwo. W katastrofie poniósł śmierć pilot. Nawigator odniósł rany. Zwłoki lotnika wróciły do Polski na pokładzie ORP "Iskra". Spoczęły na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.    
Opracowanie: Konrad RYDOŁOWSKI
Gallery
Fotka Fotka Fotka