Search the resting place of Polish airmen

The database contains 7463 names of Polish airmen buried in military cemeteries around the world..

How do I search?
Please enter the name in the box below. It is not necessary to mention all the names of airmen.If you enter first three letters the application will prompt you the names of airmen. To access the details select the airmen by clicking the mouse on the selected option menu.

Searching for burial sites by name:

Jerzy
Damsz



Lista Krzystka Updated: 2012-04-06
Official Number
P-0949

Rank
polski: mjr pil./307 DMN/
brytyjski: S/Ldr

Date of birth
1911-09-06

Date of death
1987-06-22

Cemetery
Grave
Sektor N4, rząd 19, grób 14
Photo of grave

Country
Polska

Period
The post war period

Source
Informacja: Grobonet, T.Krzystek, "Polskie Siły..."    
Link do zapalenia wirtualnego znicza: sopot.grobonet.com/grobonet/start.php?id=detale&idg=27768&inni=0     
www.polishairforce.pl/damsz.html     
pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Damsz     
    
Jerzy Damsz urodził się 6 września 1911 r. w Łodzi. Edukował się w rodzinnym mieście. Po zdaniu egzaminów maturalnych rozpoczął studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Warszawskiej. W czasie studiów został pilotem szybowcowym Aeroklubu Warszawskiego. latem 1935 r. w ramach Przysposobienia Wojskowego Lotniczego zdobywał dalsze lotnicze umiejętności. Po jego ukończeniu jako pilot samolotowy latał w Aeroklubie Warszawskim. Po ukończeniu studiów w 1936 r. zgłosił się do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa. Wcześniej odbył obowiązkowy kurs podchorążacki nie jako pilot a artylerzysta. Wiosną w 1937 r. podjął pracę w syrenim grodzie. Pracował na Politechnice Warszawskiej. Wykładał. Następnie jesienią tego samego roku rozpoczął pracę w Instytucie Technicznym Lotnictwa. 6 września 1939 r. otrzymał rozkaz ewakuacji na wschód. Przez Warszawę i Lwów przedostał do Rumunii. Po przekroczeniu granicy zdobył pozwolenie na wyjazd do Jugosławii. Tak dotarł do Zagrzebia. Aby z niego koleją wyruszył do Aten. W stolicy Grecji zaokrętował się na statek. Dopłynął tym Francji. Wyokrętował się w Marsylii. We Francji Damsz otrzymał przydział do Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w LyonBron. Ponieważ francuscy sojusznicy nie dostarczyli samolotów nie brał udziału w walkach powietrznych. Po kapitulacji Francji został ewakuowany na południe. Tu znów się zaokrętował. Na pokładzie angielskiego okrętu razem z kolegami dotarł do Oranu. Z tego żelaznym szlakiem podążył do Casablanki. Tam znów dostał się we władanie marynarki. Przez Gibraltar skierował się do Liverpoolu. Na Wyspie Ostatniej Nadziei przebywał w Blackpool. W połowie września został przydzielony do Air Transport Auxiliary. Miał za zadnie rozprowadzanie samolotów z fabryk i warsztatów naprawczych do jednostek bojowych. Wiosną 1941 r. złożył podanie o przeniesienie do Polskich Sił Powietrznych. Otrzymał przydział do 307 Dywizjonu Myśliwskiego Nocnego "Lwowskich Puchaczy". W lipcu 1941 r. otrzymał przeniesienie do 60 OTU. Do pierwszego lotu wystartował w nocy z 22 na 23 lipca. 9 września 1941 r. ukończył kurs w OTU. Po urlopie zameldował się do swoich "Puchaczy". Z końcem listopada 1941 r. mając niezbędną wiedzę wyniesioną z OTU wykonał swój pierwszy lot bojowy. Do zadań polskiego dywizjonu należały nocne patrole. Od 19 do 31 marca 1943 r. pełnił funkcję dowódcy eskadry "B". Nocą z 19 na 20 marca 1943 r. Jerzy miał okazję do spotykania się z nieprzyjacielem. Przeciwnik wykorzystał zachmurzenie i uciekł w stronę zbawczego Kanału. Kanał stanowił swoistą barierę dla działania nocnych myśliwców. Chodziło o to żeby wróg nie poznał sekretu RAF. RAF wykorzystywał radar na pokładzie. Wiosną 1943 r. dywizjon przeszedł do nocnych lotów nad Europę. 15 kwietnia utworzono eskadrę "C". Jej załogi zapoznawały się z lotami nad okupowanym kontynentem. Na dowódcę eskadry został wyznaczony Jerzy Damsz. Miesiąc później nad Francję wysłano cztery Mosquity. Kanał La Manche pokonały trzy. Nawalił silnik w samolocie dowódcy. Trzy noce później nie zawiódł. Poleciał. Brał udział w locie patrolowym nad niemieckim lotniskiem. Razem z kolegami miał ułatwić brytyjskim bombowcom atak na tamy na Renie. Od czerwca 1943 r. latał na loty patrolowe nad Atlantykiem. 10 września 1943 r. lecąc w kluczu stoczył walkę z Me ? 110. W jej wyniku przyznano mu prawdopodobne zwycięstwo. 25 września 1943 r. poprowadził klucz do lotu nad Zatokę Biskajską. Doszło do spotkania z wrogiem. Samoloty rozproszyły się. pojedynków. Efektem było zestrzelenie przez Jerzego jednego Ju - 88 na pewno a uszkodzenie drugiego. Od listopada 1943 r. do marca 1944 r. mniej czasu spędzał w powietrzu. W związku z tym wystąpił z podaniem o przyjęcie do Royal Aircraft Establishment w charakterze inżyniera. Podanie zostało przyjęte.    
Został specjalistą od silników lotniczych. Na tym stanowisku został wyłączony z lotów. 17 października 1945 r. wrócił do 307 Dywizjonu. Początkowo został dowódcą eskadry "A". Potem od 1 marca 1946 r. do rozwiązania Dywizjonu pełnił funkcję jego dowódcy. 14 października 1947 r. został zdemobilizowany. Do wyzwolonej Polski nie wrócił. Wyjechał do Argentyny. Z kilkoma wspólnikami założył firmę transportową. Gdy ta zbankrutowała zorganizował następną. W 1952 r. wyjechał do Paragwaju. Nie spędził w nim wiele lat. Wrócił do Argentyny. Aby znów ruszyć w podróż. Tym razem wybór padł na Stany Zjednoczone. Uzyskał zgodę, w 1958 r. zamieszkał w USA. Zamieszkał w okolicach Nowego Jorku. Miał zapewniony nie tylko dach nad głową ale także pracę. Poza pracą znajdował czas na działalność społeczną. Został prezesem Stowarzyszenia Inżynierów Polskich. Należał do rady nadzorczej Polskiego Stowarzyszenia Sztuki i Nauki. W listopadzie 1975 r. odszedł na emeryturę. Przyjechał do Polski. Zamieszkał w Sopocie. Przez ostatnie dwa lata życia spisywał swoje pamiętniki. Te ukazały się drukiem w 1990 r. Zmarł 22 czerwca 1987 r. w Sopocie.    
Opracowanie: Konrad RYDOŁOWSKI
Gallery
Fotka