Search the resting place of Polish airmen

The database contains 7282 names of Polish airmen buried in military cemeteries around the world..

How do I search?
Please enter the name in the box below. It is not necessary to mention all the names of airmen.If you enter first three letters the application will prompt you the names of airmen. To access the details select the airmen by clicking the mouse on the selected option menu.

Searching for burial sites by name:

WITOLD
JANDER



Updated: 2012-04-17
Official Number
76746

Rank
polski: por.pil./112 DM RAF/
brytyjski: F/O

Date of birth
1913-12-15

Date of death
1942-10-25

Cemetery
mapa
Exeter Higher Cemetery
Wsp. 50.728942, -3.508457

Grave
War Graves Plot Section ZK Grave 89.
Photo of grave

Country
Wielka Brytania

Period
World War II

Source
"Księga lotników polskich..." O. Cumft, H.K. Kujawa    
"Ku czci..." Zbiorowa    
"Polskie Siły Powietrzne..." T.J. i Anna Krzystek    
Zdjęcie: Julia and Keld, www.findagrave.com/     
polishairforce.pl/jander.html     
    
Jander Witold urodził się w m. Poznań...    
    
Witold Jander przyszedł na świat 15 grudnia 1913 r. w Poznaniu. Mając maturę w październiku 1934 r. przeszedł kurs unitarny dla podchorążych rezerwy piechoty. Rok później został przyjęty do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa. Po roku spędzonym w Dęblinie podjął decyzję. Zostaje tu. Kontynuował zdobywanie wiedzy lotniczej we wspomnianej Szkole. W połowie października 1937 r. otrzymał promocję na stopień na podporucznika pilota ze specjalnością myśliwską.    
    
Pierwszym przydziałem który otrzymał przydział do eskadry myśliwskiej 4. Pułku Lotniczego. Spadkobiercy Ikara w służbie Marsa stacjonowali w grodzie Kopernika, w Toruniu. Służył w eskadrze do listopada 1938 r. Wtedy to został skierowany do Grudziądza do Szkoły Pilotażu w Grudziądzu. Tu jako instruktor szkolił uczniów ze Szkoły Podchorążych Lotnictwa i Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich. Na wiosnę 1939 r. placówka oświatowa została przeniesiona na lotnisko Ułęż. Personel Szkoły ( instruktorzy ) po wybuchu wojny utworzyli klucze obronne. Do ich zadań należała walka z nieprzyjacielskim lotnictwem bombowym. Pod naporem wojsk III Rzeszy nasi lotnicy wycofywali się na południowo - wschód Polski. Po 17 września 1939 r. przekroczyli granicę z Rumunią.    
    
Witek przez Jugosławię i Włochy przedostał się do Francji. W styczniu 1940 r. został wysłany do Wielkiej Brytanii. Tu na Wyspie Ostatniej Nadziei przebywał w Centrum Lotnictwa Polskiego. Uczył się języka. 30 lipca 1940 r. został przydzielony do polskiego dywizjonu myśliwskiego. Był nim 302 Dywizjon Myśliwski "Poznański". Nie sądzone mu było posiedzieć długo. Z Leconfield gdzie powstał dywizjon został odwołany. Został wyznaczony na pilota do formowanej polskiej jednostki transportowej. 30 października 1940 r. znalazł się w grupie, która wyruszyła do Afryki. Tu nasi lotnicy znaleźli się na Złotym Wybrzeżu. Do ich zadań należał transport samolotów z zachodniego wybrzeża Afryki do Kairu. Witek latał w niej do drugiej połowy 1941 r. Wtedy złożył podanie z prośbę o przeniesienie. Nie chciał transportować samolotów. Chciał się bić. Podanie zostało zaopiniowane pozytywnie. Znalazł wśród 11 pilotów którzy mieli przejść kurs myśliwski.    
    
1 listopada 1941 r. został przydzielony do 71 Operational Training Unit w Gordon's Tree Następnie trafił do Central Gunnery School w Bilbeis. Kolejnym "przystankiem" na jego drodze na Czarnym Lądzie był 112 Squadron RAF na lotnisku Gabut w Libii.    
    
Pierwszy lot bojowy odbył 18 lutego. Następny miał miejsce trzy dni później. 21 lutego 1942 r. w czasie wymiatania ( rejon Gazali) on i jego koledzy stoczyli walkę Me - 109F. Jej wynik był niekorzystny dla Brytyjczyków. Nieprzyjaciel stracił Me - 109 a Dywizjon RAF trzy Kittyhawki. Między nimi był samolot Witka. Witek lądował przymusowo ale złamał nogę. Trafił do szpitala w Tobruku. Jako rekonwalescenta wysłany został do Wielkiej Brytanii. Tu rozpoczął pobyt w szpitalu w Torquay. Zginął 25 października 1942 r. kiedy to szpital został zbombardowany przez dwa FW - 190. Efektem niemieckich bombowców było wielu zabitych i rannych pacjentów. Między zabitymi znalazł się Witold Jander. Pochowany został z dala od rodzinnego Poznania w Exeter.    
    
    
    
Konrad RYDOŁOWSKI