Search the resting place of Polish airmen

The database contains 7491 names of Polish airmen buried in military cemeteries around the world..

How do I search?
Please enter the name in the box below. It is not necessary to mention all the names of airmen.If you enter first three letters the application will prompt you the names of airmen. To access the details select the airmen by clicking the mouse on the selected option menu.

Searching for burial sites by name:

Robert Franciszek
Janota



Updated: 2015-01-12
Rank
por.pil./6 PL Lwów/

Date of birth
1912-12-03

Date of death
1945-04-27

Cemetery
Grave
Photo of grave

Country
Polska

Period
The post war period

Source
"Księga lotników polskich..." O. Cumft, H.K. Kujawa    
"Ku czci poległych lotników..." Zbiorowa    
SP-8/2006    
www.polishairforce.pl/janota.html    
    
Robert Janota urodził się 3 grudnia 1912 r. na Górnym Śląsku. Był absolwentem gimnazjum w Mysłowicach. Po zdaniu matury został powołany do wojska. Uczył się w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty. W połowie marca 1934 r. został skierowany do pułku piechoty w celu odbycia praktyki. Pułk stacjonuje w Kołomyi a Robert jest dowódcą drużyny. Szkołę kończy w stopniu plutonowego podchorążego i zostaje w pułku jako dowódca plutonu Gdy kończy służbę w Kołomyi może przejść do rezerwy. Nie robi tego. Składa podanie o przyjęcie do... Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Zostaje przyjęty z dniem 1 października 1934 r. rozpoczyna edukację na drugim roku. Kończy ją w stopniu podporucznika pilota myśliwskiego. Zostaje do 3. Pułku Lotniczego w Poznaniu. Tu po rozformowaniu jego eskadry na jesieni 1937 r. trafia do Lwowa, do 6. Pułku Lotniczego. Od 15 września do 22 grudnia 1938 r. przebywa w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa nr 1 w Dęblinie. Kończy kurs instruktorów pilotażu. 1 marca 1939 r. odchodzi do Eskadry Treningowej 6 Pułku Lotniczego. W eskadrze obejmuje dowodzenie plutonem pułkowej szkoły pilotażu i zostaje kierownikiem wyszkolenia a także instruktorem. 10 sierpnia 1939 r. zostaje wyznaczony na dowódcę klucza myśliwskiego przydzielonego do wsparcia Korpusu Ochrony Pogranicza. Dowodzony przez klucz był znany jako 1. Eskadra KOP stacjonował na lądowisku w okolicach Sarn.    
    
Z chwilą wybuchu wojny tak samo jak w czasie pokoju samoloty Roberta latali na loty patrolowe. 7 września 1939 r. Robert Janota odleciał z Sarn do Lwowa. Poleciał w celu zapewnienia swoim samolotom dostaw benzyny. Niestety nie miał możliwości powrotu taką samą drogą. Jego samolot został zniszczony. Rozkazem Dowództwa Lotnictwa został skierowany do grupy, która miała udać się do Rumunii. Tam miała odebrać samoloty zakupione w Wielkiej Brytanii a przeznaczone dla naszego lotnictwa. 9 września 1939 r. przekroczył granicę Polski z Rumunią. Jak wiemy z historii samoloty nie zostały odebrane. Grupa pożegnała Rumunię a następnie przez Jugosławię i Włochy udała się do Francji. Robert Janota 10 października był w Paryżu, żeby w zimie módz się znaleźć w Centrum Wyszkolenia Lotnictwa na lotnisku Lyon - Bron. Wiosnę 1940 r. powitał szkoląc się w lotach na samolotach francuskiego sojusznika. Z chwilą utworzenia Dywizjonu Myśliwskiego "Warszawskiego" został wyznaczony na stanowisko dowódcy klucza w 2 eskadrze. 20 maja z dywizjonem odszedł na front. 22 maja 1940 r. przystąpił do wykonywania rozkazu nakazującego sformowanie klucza myśliwskiego. Klucz miał skierowany do Angers w którym przebywał polski rząd z prezydentem na emigracji. Robert Janota został wyznaczony na dowódcę klucza. Po przybyciu na miejsce okazało się, że Francuzi nie dostarczyli samolotów. Te znajdowały się na lotnisku w Tours. Po ich otrzymaniu i przeszkoleniu nasi rodacy pełnili służbę alarmową. 15 czerwca byli znów w punkcie wyjścia, w Angers. 17 czerwca 1940 r. razem ze swoim kluczem przeleciał do Nantes a z Nantes do La Rochelle. 18 czerwca poleciał do Bordeaux. Tu w portowym Bordeaux pozostali z klucza mieli wejść na pokład statku i popłynąć do Wielkiej Brytanii. W bliżej nieznanych okolicznościach Robert znalazł się we Włoszech. Gdzie został aresztowany. Następnie Włosi przekazali go Niemcom. Niemcy osadzili go w jednym z oflagów w Bawarii. Skąd zbiegł. Powtórne został aresztowany i zaliczył kilka innych oflagów na terenie Niemiec. Miał szczęście wyjść na wolność że pochodził z wcielonego do Niemiec Górnego Śląska. Dział w konspiracji. Niestety nie umknął Gestapo. Aresztowany miał trafić do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W drodze do tego uciekł. Ukrywał się. Po wyzwoleniu rozpoczął służbę w Ludowym Wojsku Polskim. Będąc lotnikiem otrzymał skierowanie do Szkolnego Pułku Lotniczego stacjonującego w Radomiu. Zginął w wypadku lotniczym 27 kwietnia 1945 r.     
    
Konrad RYDOŁOWSKI