Search the resting place of Polish airmen

The database contains 7436 names of Polish airmen buried in military cemeteries around the world..

How do I search?
Please enter the name in the box below. It is not necessary to mention all the names of airmen.If you enter first three letters the application will prompt you the names of airmen. To access the details select the airmen by clicking the mouse on the selected option menu.

Searching for burial sites by name:

WACŁAW
ŁAPKOWSKI



Lista Krzystka Updated: 2012-03-25
Official Number
P-1506

Rank
polski: mjr pil./303 DM/
brytyjski: S/Ldr

Date of birth
1913-11-06

Date of death
1941-07-02

Cemetery
mapa
Lombardsijde Churchyard
Wsp. 51.149306, 2.757332

Grave
Grave 224.
Photo of grave

Country
Belgia

Period
World War II

Source
"Księga lotników polskich..." O. Cumft, H.K. Kujawa    
"Ku czci poległych lotników..." praca zbiorowa    
"Polskie Siły Powietrzne..." T.J. i Anna Krzystek     
pl.wikipedia.org/wiki/Wacław_Łapkowski     
    
23 Spitfire'y polskiego skrzydła w Northolt do zadania Circus 29 wystartowały o godz. 9.30, by o 10.15 wylądować w Martlesham, w celu uzupełnienia paliwa. Lecący Spitfire'em IIB nr P.8329 (RF-P) F/O Wiktor Strzembosz z 303. Dywizjonu skapotował podczas lądowania i pilot doznał w tym wypadku obrażeń, które sprawiły, że musiał zrezygnować z wypadu nad Francję Do lotu nad Lille Polacy wystartowali o 11.52. Dywizjon 303 prowadził jego dowódca S/Ldr Wacław Łapkowski, lecący na Spitfirze P8596, z oznakowaniem bocznym RF-V.    
Po przekroczeniu francuskiego brzegu piloci zaobserwowali smugi kondensacyjne powyżej nich, ale samolotów wroga nie było widać. Tuż przed dotarciem do celu, wyprawę zaatakowały Me 109, które w locie nurkowym próbowały przedostać się do bombowców. Niemcy latali w formacjach liczących najczęściej cztery, a czasem i więcej samoloty, a kiedy wiązała ich w walce osłona, pozostałe starały się przedrzeć do bombowców.     
W locie powrotnym, podczas przekraczania brzegu francuskiego piloci 303. Dywizjonu zaobserwowali dwa Spitfire'y, które zderzyły się ze sobą około dwóch mil w głąb morza, między Calais a Dunkierką. Początkowo sądzono, że były to samoloty S/Ldr Łapkowskiego i Sgt Góreckiego, którzy nie wrócili z tego lotu do Anglii. Sgt Górecki wyskoczył z samolotu nad kanałem i został później wyłowiony.     
Znacznie mniej szczęścia miał dowódca 303. Dywizjonu - S/Ldr Łapkowski został podczas tego lotu zestrzelony nad Kanałem La Manche. Jego ciało zostało wkrótce wyrzucone na brzeg morza w Belgii i 28-letni Polak został pochowany na belgijskim cmentarzu w Lombardsijde, grób nr 224.    
    
Na podstawie: Circus 29, Lotnictwo z Szachownicą nr 23, G.Śliżewski, G.Sojda.    
Zdjęcia: Stałe Przedstawicielstwo RP przy NATO.    
    
Wacław Łapkowski urodził się poza granicami Polski w Rosji (w m. Dyneburg - W. Grudniak) 6 listopada 1913 r. Mając maturę w kieszeni już w Polsce wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa. Ta mieściła się w Dęblinie. 15 sierpnia 1934 r. został promowany do stopnia podporucznika pilota. Otrzymał swój pierwszy przydział liniowy. Trafił do syreniego grodu. W nim stacjonował 1 Pułk Lotniczy.    
Wybuch wojny zastał go w stolicy. Był pilotem jednej z eskadr myśliwskich wchodzących w skład dywizjonu myśliwskiego. Dywizjonu, który razem z innymi składał się na Brygadę Pościgową broniącą nieba nad Warszawą. 6 września 1939 r. zestrzelił swojego pierwszego Niemca. Ostatecznie przyznano mu 1/3 zestrzelenia. Później uzupełnił konto o następnego He ? 111. W dniu agresji ZSRR na Polskę ewakuował się droga powietrzną do Rumunii.    
Podobnie jak większość polskich lotników przez Rumunię przedostał się do Francji. Tam latał bojowo w kluczu myśliwskim. Latał w parasolu powietrznym nad zakładami w Romorantin. Gdy francuski sojusznik skapitulował udał się aby podjąć dalszą walkę do Wielkiej Brytanii. Na Wyspie Ostatniej Nadziei nie wszedł od razu do działań powietrznych. Odbył przeszkolenie. W wyniku tego 3 sierpnia 1940 r. był skierowany do polskiego dywizjonu lotniczego. Trafił do ?Kościuszkowców? z 303. Razem z nimi brał udział w powietrznej Bitwie nad Wielką Brytanią.    
Swoje konto zestrzeleń powiększył 5 września 1940 r. Tego dnia Luftwaffe za sprawą jego celnego ognia straciła Ju ? 88. Niestety ten dzień okazał się dla Polaka pechowy. Sam został posłany na ziemię po serii Me ? 109. W czasie walki został ranny. Ratował się skokiem na spadochronie. Do latania bojowego wrócił 6 stycznia 1941 r. Latał wśród kolegów w 303 Dywizjonie Myśliwskim im. Tadeusza Kościuszki. Nie miał jednak szczęścia. W czasie lotu 13 kwietnia 1941 r. po raz drugi odniósł rany. Nie okazały się one groźne dla życia naszego myśliwca. 5 maja 1941 r. objął dowodzenie Dywizjonem.    
Los starał się wynagrodzić niepowodzenia. 4 czerwca 1941 r. uszkodził Me ? 109. Blisko dwa tygodnie później takiego samego Me ? 109 posłał do ziemi. 22 czerwca 1941 r. poprawił swoje zwycięskie konto o dwa samoloty wroga. Dwa dni później lotnictwo wroga w spotkaniu z nim utraciło Me ? 109. 27 czerwca dopisało szczęcie. Niemcy musieli uczynić poprawkę w swojej ewidencji. Polak uszkodził Me ? 109. Wydawało się, że nie wie co to pech?    
2 lipca 1941 r. poszedł na start razem z 1 Skrzydłem Myśliwskim. Mieli osłaniać bombowce w drodze na Lille. Kiedy byli nad Kanałem zostali zaatakowani przez myśliwce nieprzyjaciela. Doszło do walki. Przeciwnik okazał się w tej lepszy. Me ? 109 strzelały celnie. Jedna z takich serii trafiła maszynę Wacława Łapkowskiego. Lotnik poległ. Ciało zabrało morze. Neptun nie zachował jego dla siebie. Oddał ciało. Zostało ono pochowane na jednym z belgijskich cmentarzy.    
    
Opracowanie Konrad Rydołowski
Gallery
Fotka Fotka Fotka